Pomogła: 47 razy Dołączyła: 17 Lut 2006 Posty: 860
Wysłany: 22 Maj 2006, 00:23
Podoba mi sie ten temat. Dla mnie dzis (i pewnie nie tylko dzis) jak znalazl.
A ja dzis znowu mam po dziurki w nosie tego calego zakichanego zycia, wszystko sie komplikuje, nie mam sil na nic, nienawidze tego ohydztwa pt. ja, leczenie jesli pomaga, to na krotko... i tak okropnie juz bedzie zawsze, a przynajmniej do smierci, o ktorej po prostu marze.
Tyle z mojej watroby. Tzn. tam jeszcze duzo tego jest, ale juz nie mam nawet sil tego wywalac
Podoba mi sie ten temat. Dla mnie dzis (i pewnie nie tylko dzis) jak znalazl.
A ja dzis znowu mam po dziurki w nosie tego calego zakichanego zycia, wszystko sie komplikuje, nie mam sil na nic, nienawidze tego ohydztwa pt. ja, leczenie jesli pomaga, to na krotko... i tak okropnie juz bedzie zawsze, a przynajmniej do smierci, o ktorej po prostu marze.
Tyle z mojej watroby. Tzn. tam jeszcze duzo tego jest, ale juz nie mam nawet sil tego wywalac
Biedronko, to z TWOJEJ? Tutaj kazde słowo z mojej jest... Cóż, mamy chyba bliźniacze watroby...
_________________ Krakowiaczek nic nie winien - pocałował, bo powinien.
Krakowianka temu winna, bo pozwolic nie powinna
Potwornie się boję... Pewnie wylbrzymiam, albo wogóle znowu "przejmuję się nie tym co trzeba":?, ale "nawywijałam" i teraz boje sie konsekwencji. Poza tym właśnie tracę kolejną szkołę. Na kilka tygodni przed zakończeniem - to była moja ostatnia szansa. Poza tym nie mam nic. Żadnego punktu zaczepeinia, ani żadnego celu... Tylko przerażenie, kiedy myślę o przyszłosci, o innych ludziach i o tym jaki ten swiat jest ogromny a ja taka malutka...
_________________ Krakowiaczek nic nie winien - pocałował, bo powinien.
Krakowianka temu winna, bo pozwolic nie powinna
Biedronko, to z TWOJEJ? Tutaj kazde słowo z mojej jest... Cóż, mamy chyba bliźniacze watroby...
Malo ze blizniacze, to jeszcze zdecydowanie jakies przerosniete - na "standardowych" by sie tyle tego paskudztwa nie zmiescilo...
Masz rację - mamy wielkie, tłuste, zasyfione wątroby i toczymy taką żółć że wogle dno. I niczego innego nie jesteśmy w stanie zrobić... Przynajmniej ja...
_________________ Krakowiaczek nic nie winien - pocałował, bo powinien.
Krakowianka temu winna, bo pozwolic nie powinna
Pomogła: 47 razy Dołączyła: 17 Lut 2006 Posty: 860
Wysłany: 22 Maj 2006, 00:59
menel napisał/a:
Masz rację - mamy wielkie, tłuste, zasyfione wątroby i toczymy taką żółć że wogle dno. I niczego innego nie jesteśmy w stanie zrobić... Przynajmniej ja...
Moja watroba w zupelnosci zgadza sie z Twoja. I pozdrawia.
Pomogła: 3 razy Dołączyła: 02 Mar 2006 Posty: 286 Skąd: Moskau
Wysłany: 22 Maj 2006, 12:25
Pablo_XC lol swietna akcja, tez mamy problem z samochodem ale jeszcze nigdy nam silnik nie wylecial, raz rozwalila sie skrzynia biegow, tez fajnie bylo
koma przykro mi bardzo, rak to nic przyjemnego, zabral mi polowe rodziny walcz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum